Recenzja #4. "Oskar i pani Róża"- Eric-Emmanuel Schmitt.



Czy... zastanawiałeś się kiedyś... jak to jest być nieuleczalnie chorym?
Jak się czujesz z myślą..., że już niedługo odejdziesz z tego świata?
Co jest przyczyną ciężkich, nieuleczalnych chorób?
Czy szpital może stać się domem?
Jaka jest definicja słów: życie, śmierć, wiara i Bóg?


Dziesięcioletni Oskar w dwanaście dni chce przeżyć to co przeżywa człowiek, aż stanie się starszą osobą. Chłopiec wie, rozumie, że to nie jest niczyja wina, że będzie musiał się pożegnać z życiem.
Ciocia Róża pomaga mu zrozumieć na czym polega życie, i czy w ogóle na czymś polega?
Czy życie jest tylko jednym pasmem niepowodzeń i rozczarowań?

"Oskar i pani Róża", to piękna, krótka powieść, która może wzruszyć i przy której można się trochę pośmiać. Oskar na pewno podbije serce każdego czytelnika.
Historia chociaż jest o trudnym temacie, to bardzo humorystyczna, co jest moim zdaniem bardzo pozytywne.

Ja zakupiłam wydanie specjalne z listem autora do polskich czytelników.
Bardzo spodobał mi się ten list i bardzo się cieszę z mojego egzemplarza książki.
Jest ona pięknie wydana. Pomysł jest bardzo ciekawy i interesujący, co jest następnym plusem książki.


TYTUŁ ORYGINALNY: "Oscar et la dame rose"
AUTOR: Eric-Emmanuel Schmitt
RODZAJ: Książka obyczajowo-problematyczna
WIEK: 11+
CENA: około 18,90 zł.
STRON: 87
ROZDZIAŁÓW: BRAK
ROK WYDANIA: 2011 
OCENA: 10/10 



  

Komentarze